Świątecznie

Kochani Czytelnicy
Z okazji zbliżających się Świąt chciałabym życzyć Wam i sobie mnóstwa łask od Pana Jezuska lezącego w żłóbku.
Po pierwsze dużo dużo zdrowia. Zdrowie to jest tym czego najbardziej w życiu mi brakuje i Rodzice zrobiliby wszystko abym go miała więcej. I nie mówię tu o mojej chorej główce, ale o braku infekcji, o tym aby nic nie bolało czy nawet o tym aby mieć wiecej sił do mojej małej walki z samą sobą.
Po drugie miłości najbliższych. Miłością, którą otrzymuję od mojej Mamy, Taty, Cioć, Wujków, Babć i Dziadków mogłabym obdzielić nie jedną osobę. Miłość ta daje mi poczucie bezpieczeństwa, radość z najprostrzych zabaw, rozmów i wygłupów.
A po trzecie i po czwarte, i po piąte przez dziesiąte, dużo dużo radości i szeroko uśmiechniętej buzi. Dzięki temu łatwiej jest znosić codzienne troski i kłopoty.

Korzystając z okazji, chciałam bardzo serdecznie podziękować za Wasze wsparcie przekazując 1% na moje leczenie i rehabilitację. Pieniążki zostały zaksięgowane na moje subkonto na początku listopada, i podobnie jak w roku ubiegłym, Wasza pomoc jest dla nas bardzo znaczącym wsparciem materialnym ale i duchowym. Zeszłoroczne pieniążki pozwoliły mi mieć nowy wózek, który umożliwiał mi spacery i przebywanie na świeżym powietrzu. Tegoroczne pieniążki nie mają jeszcze konkretnego przeznaczenia, w zależności od tego czy będę nadal pod opieką hospicjum czy też nie, być może będę musiała mieć swój własny asystor kaszlu, który kosztuje bardzo dużo pieniążków.
Jeszcze raz korzystając z okazji, dziękuję Wam za okazane serce, za zaufanie okazane moim Rodzicom.

A teraz parę słów co u mnie. Jak już Wam pisałam poprzednio, od przeszło 2 miesięcy jestem na lekach przeciwbólowych, i trudno jest powiedzieć dlaczego. Bardzo długo brałam taki lek, który nazywa się tramal, a w ostatnim okresie była to tez morfina. Nie znam się, ale Rodzice byli bardzo zdenerwowani, kiedy przyszło mi przyjmować morfinę, bo bali się że będę cały czas „na haju”. I rzeczywiście tak było, nie bolało mnie wtedy nic ale byłam bardzo śpiąca, nie potrafiłam się niczym cieszyć, nie chciało mi się rozmawiać i bawić.
W zeszłym tygodniu byłam z Mamą i Tatą w Centrum Zdrowia Dziecka. Pani Doktor wymieniła mi rurkę w brzuszku. Bardzo bolał mnie ten zabieg i teraz bardzo denerwuję się za każdym razem, gdy Rodzice tam zaglądają. Pani Doktor wyjęła a raczej wyrwała mi koszyczek bez żadnego znieczulenia. Od tamtego czasu jestem bardzo obolała i rozdrażniona. Udało nam się wyjść ze szpitala w piątek, tak aby być na weekend w domku.
Niestety jeszcze tego samego dnia dostałam kataru i kaszlu, którym podzieliły się ze mną Panie w szpitalu. W niedziele doszła wysoka gorączka. Od soboty mam bardzo niespokojny sen, większość nocy Rodzice bujają mnie w wózeczku, pomaga im w tym także Babcia Grażynka. Wczoraj i dzisiaj odwiedzały mnie Panie Doktorki z Hospicjum aby coś zaradzić na moją wysoką temperaturę, brak sił, trudność z odksztuszaniem sliny i innymi objawami bardzo złego samopoczucia. Wszyscy mają nadzieję, że wydobrzeję na Święta, aby cieszyć się ze wszystkimi choinką, prezentami i świąteczną atmosferą.

Troszkę się dzisiaj rozpisałam, ale było tyle rzeczy do przekazania, dużo radosnych, troszkę smutnych. Pamiętajcie o mnie w modlitwie, otoczcie też modlitwą i dobrym słowem moich Rodziców, którzy bardzo się starają abym wróciła do mojej dobrej kondycji i którzy martwią się o moją przyszłość w każdej sekundzie.
Ogrom całusów, Basia.

4 thoughts on “Świątecznie

  1. Jacku…zdrowia waszej ślicznej, dzielnej Basi życzymy, a wam siły w codziennym zmaganiu z chorobami i pogody ducha. Trzymajcie się cieplutko, myślami cały czas jesteśmy z wami.

    Like

  2. Basieńko dla Ciebie i Twoich Rodziców z serca płynące życzenia błogosławieństwa Bożego, łaski zdrowia i siły ducha, radości i uśmiechu. Basiu życzę Ci, aby Twoja buźka promieniała uśmichem jak najczęściej, bo ten uśmiech jest energią życia dla Twoich Rodziców.

    Moja mała Zosieńka, jak się jej coś nie podoba mówi “a sio”. Powiedz temu kaszlu i katarowi “a sio”, “a sio”. Niech nie wracają!

    Kochani przede wszystkim zdrowych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia i niech Wasze serca wypełnia nadzieja, którą daje nam wiara w bezmiar Miłosierdzia Bożego.

    Like

  3. Basieńko,

    Ostatnio oglądałem z małą Zosią Twoje zdjęcia i bardzo jej się spodobała Twoja kolorowa bluzeczka w paski. Stwierdziła, że pięknie w niej wyglądasz i masz cudny uśmiech i że ona tez chce taką bluzeczkę. Pytała mnie też czy już jesteś zdrowa i czy Cię nic nie boli. Mamy nadzieję, że nic nie boli i modlimy się za Ciebie.

    Pozdrowionka i Wszyskiego Najlepszego w Nowym Roku dla Ciebie, Mamy i Taty.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s