Szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia

Kochani Czytelnicy, Znajomi i Przyjaciele, Z okazji tych pięknych, choć mokrych Świąt, chciałabym życzyć Wam i sobie rodzinnej atmosfery, atmosfery radości i miłości. Aby narodzony Pan Jezusek obdarzał Was wszystkimi dobrami, a w szczególności dużym zdrówkiem i optymizmem na codzień. No i abyście znaleźli pod choinkami mnóstwo fajowych prezentów (nie mogę się już doczekać kiedy … Continue reading Szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia

Jesiennie ale pozytywnie

Kochani Moi, Zebrało się znowu kilka rzeczy o których bardzo chciałam Wam napisać już od jakiegoś czasu. Jak to u nas bywa, dni uciekają nam bardzo szybko, wieczory są dość intensywne z codzienną pielęgnacją i rytuałem usypiania, tak więc zawsze brakuje czasu na takie rzeczy. Najważniejsze i najwspanialsze co przytrafiło mi się w ostatnich 2 … Continue reading Jesiennie ale pozytywnie

Powrót po długiej przerwie

Kochani, Ostatnie 4 miesiące były bardzo intensywne dla naszej Rodzinki. Zbiegły się wakacje, przeprowadzka, ponowny pobyt nad morzem. Ale po kolei. Czerwiec zaczęłam od zabiegu dentystycznego w pełnym uśpieniu. Usypiała mnie moja Pani Doktor Iwona z Hospicjum, a pani dentystka wyczyściła moje ząbki z kamienia i nie musiała nic reperować bo moje ząbki były zdrowe. … Continue reading Powrót po długiej przerwie

Wiosennie

Witajcie Kochani. Trochę czasu minęło od ostatniego wpisu, niestety nie jestem zbyt konsekwentna w prowadzeniu tego bloga, a co gorsza Rodzice też nie są lepsi. Minęły równo 3 miesiące od kiedy jestem z moją rurką do oddychania. Radzimy sobie razem całkiem dobrze. Oddycham bez większego wysiłku, natomiast najbardziej uporczywym jest odkrztuszanie ślinki i ciągła potrzeba … Continue reading Wiosennie

Nowa rzeczywistość

Kochani, minęło parę ładnych tygodni od czasu ostatniego wpisu. W zasadzie od wpisu Rodziców, wybaczcie mi chwilową niedyspozycję. A więc mogę swobodnie oddychać dzięki rurce tracheostomii. Wspaniałe uczucie! Towarzyszą temu pewne skutki uboczne, ale po kolei. 5 marca w środę trafiłam do szpitala na ul. Niekłańską. Pojechałam tam z Mamą karetką, jechaliśmy na sygnale a … Continue reading Nowa rzeczywistość

10 minionych dni

Minione 10 dni były dla nas niewyobrażalnie trudne. W poprzednim wpisie pisałem Wam, że Basia zaczęła nam sinieć, że oddycha ciężko, że jest to spowodowane bardzo rozległym zapaleniem płuc w połączeniu z 3 migdałem, który okazał się dotykać tylnej ścianki gardła. Przestrzeń do oddychania była tylko dwu milimetrowa. Zdecydowaliśmy się, że Basia będzie w domu, … Continue reading 10 minionych dni

3 latka

Drodzy Czytelnicy. Sytuacja u nas w ostatnich dniach jest bardzo dynamiczna. Były chwile radości, są też chwile strachu i bólu. Wczoraj Basia chciała napisać o samych dobrych rzeczach, które wydarzyły się w weekend, dzisiaj Tata chciałby dodać coś więcej.. "Kochani moi Czytelnicy, Wczoraj skończyłam 3 latka, jestem już dużą dziewczynką. Może niezbyt przy kości, ale … Continue reading 3 latka

Wdech – wydech

Witam wszystkich, z racji że Basia nie czuje się najlepiej, upoważniła dziś mnie swoją Mamę do umieszczenia wpisu na swoim blogu. Nie wiem jak zacząć i jakich słów powinnam użyć, żeby przedstawić naszą aktualną sytuacje. Jak pisać, że życie swojego dziecka jest zagrożone, że decyzja odnośnie jej leczenia jest wyborem pomiędzy większym a mniejszym  złem.. … Continue reading Wdech – wydech

Apel o pomoc dla Basi

Kochani Przyjaciele, Drodzy Czytelnicy, Chciałabym wraz z Rodzicami, również w tym roku, prosić Was o przekazanie 1% podatku na moje leczenie, rehabilitację i dostosowanie otaczającego mnie świata do mojej niepełnosprawności i związanych z tym potrzeb. Jeśli zechcecie po raz kolejny nam zaufać i okazać serce, będę Wam za to bardzo wdzięczna. Nie umiem się odwdzięczać … Continue reading Apel o pomoc dla Basi

Noworocznie

Witajcie w nowym roku, życzę Wam żebyście wytrwali w Waszych noworocznych postanowieniach, żeby nowy rok przyniósł same radości i pogodne dni, a Wszystkie troski i zmartwienia omijały Was i Waszych bliskich Postaram się trochę usprawiedliwić, dlaczego długo się nie odzywałam. W grudniu byłam w szpitalu i miałam strasznie, bardzo, okropnie bolącą zmianę gastrostomii, bez znieczulenia … Continue reading Noworocznie